
Na tydzień w Sydney albo Melbourne licz 3–6 GB. Na dwa, trzy tygodnie z miastami i trasą samochodem 8–15 GB, a jeśli rozdajesz internet na laptopa, 25 GB albo więcej. W dużych miastach masz szybkie 5G. Australia wygasiła wszystkie sieci 3G w latach 2023 i 2024, więc telefon musi obsługiwać 4G albo 5G, a na długich odcinkach w interiorze nie złapiesz nic.
Australia ma powierzchnię mniej więcej całej Europy i ułamek jej mieszkańców, a zasięg komórkowy idzie tu za ludźmi, nie za mapą. W Sydney, Melbourne, Brisbane i Perth pracują jedne z najszybszych sieci w regionie. Dzień jazdy w głąb lądu potrafi zamknąć się setkami kilometrów z pustym paskiem sygnału. Doszła do tego zmiana, która zaskakuje odwiedzających częściej niż cokolwiek innego: kraj wygasił wszystkie trzy swoje sieci 3G. Telefon, który gdzie indziej po cichu zjeżdżał na 3G, tutaj po prostu nie znajdzie nic. Poniżej realny plan na dane w Australii i mapa miejsc, w których sygnał się kończy.
Do wyboru masz trzy drogi: roaming w rodzimej taryfie, lokalna karta prepaid kupiona na miejscu albo eSIM zainstalowana jeszcze przed wylotem. W Australii eSIM zwykle wygrywa. Roaming u własnego operatora to najdroższy gigabajt i to z dużym zapasem, a do Australii jedzie się na długo, więc rachunek ma czas urosnąć. Lokalny prepaid od Telstry, Optusa albo Vodafone jest tani, kiedy już go masz, ale oznacza szukanie salonu, wymianę kart i Twój domowy numer leżący w szufladzie dokładnie w chwili, gdy bank chce wysłać kod jednorazowy. eSIM instalujesz w domu przez Wi-Fi, Twój numer zostaje aktywny do rozmów i SMS-ów, a dane idą po tych samych krajowych sieciach, z których korzysta lokalna karta. Chcesz to rozważyć dokładniej? Zajrzyj do porównania: eSIM, lokalna karta SIM i roaming.
W Australii nie ma już ani jednej sieci 3G. Telstra, Optus i Vodafone dokończyły wyłączanie 3G w latach 2023 i 2024, więc pod 4G nie została w tym kraju żadna warstwa awaryjna. Telefon, który na innych rynkach jakoś dowlókłby się po 3G, tutaj nie złapie nic. Zanim mu zaufasz, sprawdź, czy obsługuje 4G na australijskich pasmach.
Telefony z ostatnich kilku lat są bezpieczne. Każdy iPhone XS i nowszy, Pixel 3 wzwyż oraz świeższe flagowce Samsung Galaxy obsługują 4G i 5G na pasmach, z których korzystają australijskie sieci. Kłopot mają naprawdę stare aparaty i pojedyncze sztuki z importu, składane pod jeden zagraniczny rynek i z przyciętą listą pasm. Jeśli wybierasz się poza miasta, zapamiętaj jeszcze jedno: Band 28, czyli 700 MHz, odpowiada w Australii za większość zasięgu na prowincji i na wsi. Telefon bez tego pasma poradzi sobie w Sydney doskonale, a zacznie się gubić w chwili, gdy zjedziesz z wybrzeża. Do tego telefon nie może mieć blokady operatora i potrzebuje numeru EID, żeby w ogóle przyjąć eSIM.
Rządzą cztery rzeczy. Mapy i nawigacja, bo trasy są długie, a zjazdy łatwo przegapić. Komunikatory i social media, bo Australia siedzi na tym samym WhatsAppie, Instagramie i iMessage, z których korzystasz na co dzień, żadnej lokalnej aplikacji do nauki. Zdjęcia i filmy, które strzelają w górę po każdym odcinku bez zasięgu, kiedy cały dzień zdjęć wysyła się naraz w momencie powrotu w sieć. No i streaming, głównie wieczorami i głównie do uniknięcia na hotelowym Wi-Fi. Mapy, czat i przeglądanie ważą niewiele. O tym, czy skończysz wyjazd z zapasem, decydują wysyłka zdjęć i wideo, a jeśli chcesz policzyć to precyzyjnie, mamy rozpisane, ile danych naprawdę zjadają aplikacje.
Wyjazdy do Australii mają dwa kształty i każdy potrzebuje innej liczby. Pobyt w mieście zużywa mało, bo sporą część czasu i tak spędzasz na Wi-Fi. Liczba rośnie dopiero przy trasie samochodem: nawigacja chodzi cały dzień, a wszystkie zdjęcia i filmy z odcinka bez zasięgu lecą jednym rzutem, gdy tylko do niego wrócisz.
| Aktywność | Orientacyjne zużycie |
|---|---|
| Mapy i nawigacja | ~50 MB / dzień |
| Komunikatory i zdjęcia | ~150 MB / dzień |
| Przeglądanie social mediów | ~600 MB / godz. |
| Filmy w HD | ~1,5 GB / godz. |
Zainstaluj eSIM jeszcze w domu, po Wi-Fi. Instalacja nie uruchamia zegara ważności, a szczegóły znajdziesz w poradniku o tym, od kiedy naprawdę liczy się pakiet. Większość podróżnych ląduje w Sydney, Melbourne, Brisbane albo Perth, a wszystkie cztery lotniska mają solidny zasięg jeszcze w strefie przylotów, więc pakiet złapie sieć, zanim dojdziesz po bagaż. Australijska kontrola bioasekuracyjna jest drobiazgowa i kolejka potrafi się ciągnąć. Tym bardziej warto mieć kod QR albo link instalacyjny przygotowany wcześniej, zamiast szukać go na lotniskowym Wi-Fi. Ustaw Zwitchy jako linię danych, włącz dla niej roaming danych (to znaczy tylko tyle, że korzystasz z sieci partnerskiej eSIM, nigdy z własnego operatora) i jesteś online. Nie wiesz, jaki rozmiar wybrać? Zacznij od 10 GB na dwa tygodnie, a jeśli zacznie brakować, doładujesz w kilka sekund.
Wszystkie trzy australijskie sieci obejmują zdecydowaną większość mieszkańców i wszystkie trzy pokrywają zaledwie ułamek powierzchni kontynentu. To nie zarzut, tylko arytmetyka: Australijczycy mieszkają głównie na nadmorskim pasie, a środek kraju jest niemal pusty. Telstra ma najszerszy zasięg na prowincji i wzdłuż dróg, Optus jest mocny na zaludnionym wybrzeżu, a Vodafone najlepiej wypada w aglomeracjach. Turystyczna eSIM jedzie po tej sieci partnerskiej, na której została wystawiona, więc praktyczne pytanie nie brzmi, jaką markę kupujesz, tylko czy na Twojej trasie w ogóle stoją maszty.
| Gdzie | Czego się spodziewać |
|---|---|
| Sydney, Melbourne, Brisbane, Perth, Adelajda | Pełne 4G/5G, dokładnie jak w domu |
| Autostrady wschodniego wybrzeża i główne trasy turystyczne | Zwykle jest zasięg, z krótkimi przerwami |
| Great Ocean Road, Góry Błękitne | Przeważnie jest zasięg, gorzej w wąwozach i na punktach widokowych |
| Stuart Highway, Nullarbor, drogi Outbacku | Długie odcinki zupełnie bez sygnału |
| Odległe parki narodowe i Czerwone Centrum | Poza kurortami i osadami nie licz na nic |
Dziury w zasięgu są przewidywalne, nie przypadkowe, i właśnie dlatego łatwo je obejść. Stuart Highway między Darwinem a Adelajdą i Eyre Highway przez Nullarbor ciągną się godzinami od miasteczka do miasteczka, a zasięg to tam ciąg punktów wokół tych miasteczek i przydrożnych roadhouse'ów, a nie linia biegnąca wzdłuż drogi. Tak samo wygląda to w większości parków narodowych w interiorze. Pobierz mapy offline, zanim ruszysz, zostaw komuś informację o trasie i każdy przejazd przez pustkę traktuj z góry jako odcinek offline. Co ściągnąć, zanim stracisz zasięg, rozpisuje nasza lista rzeczy do pobrania offline.
Doklejasz do tego Nową Zelandię? Stoi na zupełnie osobnych sieciach, więc australijski pakiet nie przeniesie się przez Morze Tasmana i potrzebuje własnego. Tamtą stronę rozrysowuje nasz poradnik o zasięgu w Nowej Zelandii, a przy dwóch krajach naraz taniej wypada zwykle pakiet regionalny albo globalny. Czas dobrać rozmiar?
W miasteczkach tak. Między nimi często nie. Australijskie sieci idą za ludźmi, więc na trasach w rodzaju Stuart Highway czy Nullarbor zasięg to seria wysepek wokół miasteczek i przydrożnych roadhouse'ów, a nie ciągły sygnał. Przed każdym odcinkiem przez pustkę pobierz mapy offline i załóż, że przez kilka godzin będziesz poza zasięgiem.
Jeśli obsługuje 4G, to tak. Telstra, Optus i Vodafone dokończyły wyłączanie 3G w latach 2023 i 2024 i pod 4G nie pracuje już nic. Każdy iPhone XS i nowszy, Pixel 3 wzwyż oraz świeższe flagowce Samsung Galaxy są bezpieczne. Naprawdę stare aparaty i część sprzętu z importu, złożonego pod jeden rynek i z przyciętą listą pasm, nie złapią zasięgu w ogóle.
Przy dwóch, trzech tygodniach z miastami i trasą samochodem większość podróżnych mieści się między 8 GB a 15 GB. Sam tydzień w mieście to zwykle 3–6 GB. Weź więcej, jeśli rozdajesz internet na laptopa albo regularnie wrzucasz filmy.
Tak, chyba że kupisz pakiet regionalny albo globalny, który wymienia oba kraje. To osobne państwa na osobnych sieciach krajowych, więc eSIM tylko na Australię przestanie działać w chwili lądowania w Auckland.
Tak. Turystyczna eSIM wozi dane, a Twoja domowa karta zostaje w telefonie do rozmów, SMS-ów i kodów logowania. To standardowy układ z dwiema kartami i właśnie dlatego większość podróżnych w ogóle nie czuje przesiadki.
Kierunek Australia: wybierz rozmiar, a zobaczysz aktualne ceny i kupisz w dwa kliknięcia.