
Na tygodniową pętlę po Wyspie Północnej licz około 4–7 GB. Na dwa, trzy tygodnie trasy przez obie wyspy 10–18 GB, a jeśli rozdajesz internet na laptopa z kampera, 25 GB albo więcej. Auckland, Wellington, Christchurch i Queenstown mają szybkie, nowoczesne sieci. Na kilku słynnych szlakach Great Walks i w fiordach nie złapiesz nic.
Nowa Zelandia nagradza tych, którzy jadą szukać pustki: fiordy wyrzeźbione przez lodowce, wybrzeża z czarnym piaskiem, pola geotermalne i szlaki Great Walks, na których przez dwa albo trzy dni nie przetniesz żadnej drogi. Dokładnie w tej pustce telefonowi jest najtrudniej. W Auckland, Wellington, Christchurch i Queenstown działają nowoczesne, szybkie sieci, o których większość odwiedzających nie musi nawet pomyśleć. Za to na kilku najbardziej znanych szlakach i w fiordach zasięgu nie ma w ogóle, i to tyleż z powodu geografii, co z premedytacją. Poniżej realistyczny plan na dane w Nowej Zelandii i mapa miejsc, w których sygnał się kończy.
Do wyboru masz trzy drogi: roaming w rodzimej taryfie, lokalna karta prepaid albo eSIM zainstalowana jeszcze przed wylotem. W Nowej Zelandii eSIM wygrywa wygodą i nic nie traci na zasięgu. Roaming u własnego operatora to zdecydowanie najdroższy gigabajt. Lokalny prepaid od Spark, One NZ czy 2degrees jest tani, ale oznacza postój przy stoisku na lotnisku albo w salonie w mieście, wymianę karty i Twój domowy numer leżący martwy w szufladzie. Zrobi się nieprzyjemnie w chwili, gdy bank albo linia lotnicza wyśle kod SMS-em. eSIM instalujesz w domu przez Wi-Fi, Twój numer zostaje aktywny do rozmów i wiadomości, a dane idą po tych samych sieciach partnerskich, z których korzysta lokalna karta. Chcesz to rozważyć dokładniej? Zajrzyj do porównania: eSIM, lokalna karta SIM i roaming.
Szlaki Great Walks nie mają słabego zasięgu, na części z nich nie ma go ani metra. Department of Conservation pisze o Milford Track i Routeburn Track wprost: „nie ma tam zasięgu sieci komórkowej”, i zaleca zabranie osobistej latarni ratunkowej (PLB) albo komunikatora satelitarnego. Żaden pakiet tego nie zmieni, choćby był najlepszy: pobierz mapy offline i całą resztę, zanim ruszysz.
Na większości wyjazdów rządzą cztery rzeczy. Mapy Google albo Apple: bez nich ani rusz na długich, krętych trasach między Bay of Islands, Rotorua, Alpami Południowymi i Fiordlandem, a często to jedyna nawigacja, gdy zniknie nawet sygnał radiowy. Aplikacje przewozowe w rodzaju Ubera i Oli: przydatne w Auckland, Wellington i Queenstown, rzadkie, gdy tylko wyjedziesz w trasę. Komunikatory: Nowa Zelandia żyje na tym samym WhatsAppie, iMessage i Instagramie, z których korzystasz na co dzień, żadnej lokalnej super-aplikacji do nauki. No i zdjęcia z filmami, bo między jaskiniami świetlików, polodowcowymi jeziorami i kolonią pingwinów fotografuje się i wrzuca znacznie więcej, niż się planowało. Mapy, przejazdy i czat są lekkie. Najwięcej zjadają zdjęcia i filmy, zwłaszcza wrzucane hurtem, kiedy wracasz w zasięg po dniu offline.
Wyjazdy do Nowej Zelandii trwają dłużej niż przeciętne. Pełna pętla przez obie wyspy to zwykle dwa, trzy tygodnie, więc nie przenoś tu liczb z tygodniowego skoku do europejskiego miasta. Potraktuj to jako punkt wyjścia:
| Aktywność | Orientacyjne zużycie |
|---|---|
| Mapy i nawigacja | ~50 MB / dzień |
| Komunikatory i zdjęcia | ~150 MB / dzień |
| Przeglądanie social mediów | ~600 MB / godz. |
| Filmy w HD | ~1,5 GB / godz. |
Zainstaluj eSIM jeszcze w domu, po Wi-Fi. To nie uruchamia zegara ważności. Większość lotów z zagranicy ląduje w Auckland, resztę obsługują Wellington, Christchurch i Queenstown. Nowozelandzka kontrola bioasekuracyjna na przylotach jest drobiazgowa, więc trzymaj kod QR albo link instalacyjny pod ręką, żeby po odprawie niczego nie szukać. Ustaw Zwitchy jako linię danych i włącz dla niej roaming danych (to znaczy tylko tyle, że korzystasz z sieci partnerskiej eSIM, nigdy z własnego operatora). Zwykle będziesz online, zanim dojdziesz do wypożyczalni samochodów. Nie wiesz, jaki rozmiar wybrać? Zacznij od 10–12 GB na dwa tygodnie, a jeśli zacznie brakować, doładujesz w kilka sekund.
W nowozelandzkich sieciach zadziała każdy telefon z obsługą eSIM: iPhone XS/XR i nowsze, Google Pixel 3 wzwyż, świeższe flagowce Samsung Galaxy. Dwa haczyki: telefon nie może być zablokowany na operatora, a przed wyjazdem warto zajrzeć w Ustawienia → Ogólne → To urządzenie (iPhone) lub Ustawienia → Informacje o telefonie (Android) i sprawdzić, czy widnieje tam numer EID. eSIM działa obok fizycznej karty SIM, więc większość podróżnych zostawia domową linię do rozmów i wiadomości, a dane przełącza na Zwitchy. Po konfiguracji nie ma już żadnego żonglowania dwiema kartami, a jedno dotknięcie wystarczy, żeby wrócić do danych domowego operatora.

Nowozelandzkie sieci sięgają dalej, niż sugeruje pusta na oko mapa kraju. One NZ podaje, że jego sieć obejmuje 99% populacji w 4G i 5G łącznie, a w ramach rządowego programu Rural Connectivity Group trzej krajowi operatorzy wspólnie pokryli zasięgiem ponad 1 800 km dróg krajowych i postawili maszty w ponad 180 miejscach turystycznych, które wcześniej nie miały nic. Całość nadzoruje krajowa agencja infrastruktury. Auckland, Wellington, Christchurch i Queenstown mają pełne 5G, a większość dróg krajowych, w tym główne trasy turystyczne Wyspy Południowej, trzyma sygnał przez cały przejazd.
| Gdzie | Czego się spodziewać |
|---|---|
| Auckland, Wellington, Christchurch, Queenstown | Pełne 4G/5G, dokładnie jak w domu |
| Drogi krajowe i główne trasy turystyczne | Zwykle jest zasięg, z krótkimi przerwami |
| Milford Track, Routeburn Track | Zero zasięgu na całej długości szlaku |
| Ostępy Fiordlandu i odległe fiordy | Brak zasięgu, zabierz latarnię ratunkową |
Dziury w zasięgu są konkretne, nie przypadkowe. Department of Conservation mówi wprost, że na Milford Track nie ma zasięgu sieci komórkowej i to samo pisze o sąsiednim Routeburn Track, zalecając na obu osobistą latarnię ratunkową albo komunikator satelitarny. Oba leżą w Parku Narodowym Fiordland, jednym z najczęściej fotografowanych i najsłabiej podłączonych zakątków kraju. Do samego Milford Sound prowadzi zresztą odcinek drogi, który dopiero niedawno doczekał się w ogóle zasięgu głosowego.
Lecisz stamtąd do Australii? Australia stoi na zupełnie osobnych sieciach, więc nowozelandzka eSIM się tam nie przeniesie, potrzebuje własnego pakietu. Pora dobrać rozmiar?
Tak, w miejscach, w których podróżni spędzają większość czasu. Sieć One NZ obejmuje 99% populacji w 4G i 5G, a rządowy program dołożył zasięg wzdłuż ponad 1 800 km dróg krajowych i w ponad 180 miejscach turystycznych. Wyjątki są punktowe, a nie powszechne: odległe ostępy i garść szlaków Great Walks.
Nie. Department of Conservation pisze wprost, że na żadnym z tych szlaków nie ma zasięgu, w żadnej sieci. Pobierz mapy offline przed wyjściem i zabierz osobistą latarnię ratunkową albo komunikator satelitarny na sytuacje awaryjne. Pakiet danych nie zastąpi masztów.
Tak, chyba że kupisz pakiet regionalny albo pacyficzny, który wyraźnie obejmuje oba kraje. Nowa Zelandia i Australia stoją na osobnych sieciach krajowych, więc eSIM tylko na Nową Zelandię nie połączy się po wylądowaniu w Australii.
Przy pełnej pętli przez obie wyspy większość podróżnych mieści się między 10 GB a 18 GB. Więcej, jeśli po odcinkach bez zasięgu w górach i fiordach regularnie wrzucasz zdjęcia i filmy.
Większość telefonów z ostatnich kilku lat obsługuje eSIM: iPhone XS/XR wzwyż, Pixel 3 wzwyż i świeższe flagowce Samsung Galaxy. Warunek jest jeden, telefon nie może być zablokowany na operatora. Masz wątpliwości? Zajrzyj do poradnika o zgodności.
Kierunek Nowa Zelandia: wybierz rozmiar, a zobaczysz aktualne ceny i kupisz w dwa kliknięcia.
Kup eSIM w niecałą minutę i miej internet w 200+ krajach.
Kup eSIM: Nowa Zelandia →