
Po brexicie unijne zasady „roam like at home” nie obejmują już Wielkiej Brytanii, więc podróżni z Europy mogą dostać rachunek za roaming. eSIM na podróż to omija: zainstaluj ją przed wylotem i korzystaj z tych samych sieci co lokalna karta SIM, czyli EE, Vodafone, O2 i Three. Na tydzień załóż 7–10 GB, a przy oszczędnym korzystaniu 3–4 GB.
W Wielkiej Brytanii o zasięg martwić się nie musisz. Mocne 4G i 5G w całej Anglii i w większych miastach. Jest za to jeden szkopuł, który warto znać przed wylotem: odkąd Brytyjczycy wyszli z Unii, nie obejmują ich już unijne zasady „roam like at home”, więc podróżnych z Europy mogą tam czekać opłaty roamingowe, jakich nigdzie indziej we Wspólnocie by nie zapłacili. eSIM na podróż omija ten problem w całości, a odwiedzającym z USA, Kanady, Australii czy Azji przydaje się dokładnie tak samo. Lecisz do Londynu na długi weekend albo objeżdżasz kraj od Kornwalii po szkockie Highlandy? Oto plan.
Trzy drogi do internetu, a dla większości odwiedzających wygrywa eSIM. Roaming u własnego operatora jest najdroższy, a dla podróżnych z Unii przestał być darmowym „roam like at home”, jaki mają w obrębie Wspólnoty, więc tydzień potrafi po cichu kosztować więcej, niż same dane są warte. Lokalna brytyjska karta SIM wychodzi tanio w przeliczeniu na gigabajt, ale trzeba po przylocie znaleźć salon i wyjąć własną kartę, a wtedy tracisz numer, na który przychodzą kody z banku i telefony. eSIM na podróż zainstalujesz jeszcze przed wyjazdem, Twój numer działa dalej obok niej, a sama eSIM korzysta z tych samych brytyjskich sieci pierwszej ligi co lokalna karta, czyli EE, Vodafone, O2 i Three. Jesteś online w sekundę po wyjściu z rękawa. Całe zestawienie znajdziesz w eSIM kontra lokalna karta SIM kontra roaming, a koszty możesz też porównać obok siebie.
Zanim wylecisz, sprawdź w swojej taryfie stawkę za Wielką Brytanię, bo unijny poradnik wymienia dokładnie, gdzie działa „roam like at home”: kraje Unii plus Islandia, Liechtenstein i Norwegia, a także Mołdawia i Ukraina. Brytanii na tej liście nie ma, więc unijna karta SIM, która w Lizbonie nie kosztuje ani grosza więcej, po wylądowaniu na Heathrow potrafi zacząć bić licznik. Lokalna brytyjska karta ustawia cenę, ale kosztuje Cię własny numer, czyli kody z banku i połączenia. eSIM na podróż ustawia cenę i zostawia numer.

W kraju anglojęzycznym tłumaczenie wypada z listy, zostają więc Mapy Google (włączone bez przerwy, od metra po jazdę autostradą), wiadomości i zdjęcia do domu oraz wideo. Mapy i komunikatory są lekkie. To wideo, zarówno klipy, które wysyłasz, jak i rolki odtwarzające się same podczas przewijania, po cichu podwaja zużycie u większości osób.
Większość podróżnych mieści się w 4–10 GB na tydzień lub dwa. Potraktuj to jako punkt odniesienia:
| Czynność | Orientacyjne zużycie |
|---|---|
| Mapy i nawigacja | ~50 MB / dzień |
| Wiadomości i zdjęcia | ~150 MB / dzień |
| Przeglądanie social mediów | ~600 MB / godz. |
| Streaming wideo w HD | ~1,5 GB / godz. |
Zainstaluj eSIM w domu po Wi-Fi, zegar ważności jeszcze nie rusza. Po wylądowaniu na Heathrow, Gatwick czy gdziekolwiek indziej ustaw Zwitchy jako linię do transmisji danych i włącz dla niej roaming danych (to znaczy tylko tyle, że telefon ma korzystać z sieci partnerskiej eSIM, a nigdy z sieci Twojego operatora). Będziesz online, zanim dojdziesz do metra albo na przystanek autokarów. Nie wiesz, ile danych wziąć? Zacznij od 5–10 GB, a gdyby zabrakło, doładujesz w kilka sekund. Jedna formalność nie ma nic wspólnego z telefonem, a bardzo łatwo zostawić ją na ostatnią chwilę: większość odwiedzających potrzebuje dziś przed wejściem na pokład brytyjskiego zezwolenia Electronic Travel Authorisation albo wizy, a ETA kosztuje £20 i obejmuje pobyty do sześciu miesięcy. Heathrow (LHR), Gatwick (LGW), Stansted (STN), Manchester (MAN) i Edynburg (EDI) mają lotniskowe Wi-Fi, gdyby trzeba było dokończyć konfigurację już na miejscu.
W brytyjskich sieciach zadziała każdy telefon z obsługą eSIM: iPhone XS / XR i nowsze, Google Pixel 3 wzwyż oraz świeższe flagowce Samsung Galaxy. Są dwa haczyki. Telefon nie może być zablokowany na operatora, a przed wyjazdem warto zajrzeć w Ustawienia → Ogólne → To urządzenie (iPhone) lub Ustawienia → Informacje o telefonie (Android) i sprawdzić, czy widnieje tam numer EID. eSIM działa równolegle z fizyczną kartą SIM, więc większość podróżnych zostawia w telefonie swoją kartę do rozmów i SMS-ów, a dane przełącza na Zwitchy. Po konfiguracji nie ma żadnego żonglowania dwiema kartami, a jednym dotknięciem wrócisz do danych od swojego operatora.

Londyn, Manchester, Birmingham i pozostałe duże miasta mają mocne 5G, więc mapy śmigają. Gorzej bywa w szkockich Highlandach i na walijskiej prowincji, gdzie sygnał potrafi zniknąć między miejscowościami. Przed przejazdem przez Highlandy albo wyjściem na szlak pobierz mapy offline. Typowe słabe punkty to część Lake District, Yorkshire Dales, klify Kornwalii i daleka północ Szkocji, a wiejskie linie kolejowe tracą sygnał w wykopach i tunelach, więc bilety na pociąg zapisz w portfelu na telefonie, zamiast trzymać je w aplikacji, która potrzebuje połączenia.
Każdy telefon w Wielkiej Brytanii niesie jedna z czterech sieci: EE, Vodafone, O2 albo Three, a Twoja eSIM rejestruje się w którejś z nich jako gość, a nie u Twojego operatora. Poza miastami ta różnica ma znaczenie. Shared Rural Network, wspólny program rządu i branży stojący za większością nowych masztów na wsi, podaje, że ponad 95% powierzchni kraju ma dziś zasięg 4G od co najmniej jednego operatora, ale rządowa aktualizacja z września 2024 roku wskazała zasięg wszystkich czterech operatorów na 78% powierzchni Wielkiej Brytanii, wobec 66% w 2020 roku. W szkockiej dolinie ta luka decyduje o tym, czy masz kreski, czy nie masz nic.
Dziury, które zostały, mają w papierach samego programu własną nazwę: total not-spots, czyli obszary bez sygnału jakiegokolwiek operatora, a maszty, które wciąż powstają, celują w Glen Coe, park narodowy Loch Lomond and The Trossachs, Wester Ross i kilka wysp. Jeśli Twoja trasa dotyka któregoś z tych miejsc, pobierz mapy i bilety, zanim ruszysz. Londyńskie metro to przypadek odwrotny: łączność docierała tam stacja po stacji, więc na wielu stacjach w centrum zasięg będzie, a w tunelach między częścią z nich nie.
Jedziesz potem na kontynent? Jeden pakiet regionalny może objąć Brytanię razem z Unią, zajrzyj do poradnika po Europie, który obejmuje Wielką Brytanię, Szwajcarię, Norwegię i więcej. Przeprawiasz się Eurostarem albo promem? Francja działa na własnych sieciach, więc albo dokup francuski pakiet, albo sprawdź, czy jeden pakiet na Europę obejmie całą trasę. Te same wyliczenia dla drugiej strony kanału znajdziesz w poradniku o Francji. Chcesz od razu dobrać rozmiar pakietu?
Z jednej z czterech sieci krajowych: EE, Vodafone, O2 albo Three. Pakiet korzysta z tych samych sieci partnerskich co lokalna karta SIM, więc nie masz nic do wybierania ręcznie.
To zależy od Twojej taryfy. Zasada „roam like at home” nie obejmuje już Brytanii, więc operator może naliczyć opłatę za internet na Wyspach. Sprawdź stawkę przed wylotem, a jeśli nie jest wliczona, eSIM prawie zawsze wyjdzie taniej.
Załóż 7–10 GB, jeśli mapy i komunikatory towarzyszą Ci przez cały dzień, a posty wrzucasz na bieżąco. Jeśli wideo zostawiasz na hotelowe Wi-Fi, wystarczy 3–4 GB. Kalkulator dobierze rozmiar pod Twoje nawyki.
Na wielu stacjach w centrum tak, choć między nimi sygnał raz jest, raz go nie ma. Zaplanuj trasę w Citymapper, zanim zjedziesz schodami w dół.
Nie. eSIM dostarcza dane, Twój numer działa dalej na fizycznej karcie SIM i przyjmuje kody z banku, a londyński transport pobiera opłatę z karty zbliżeniowej albo portfela w telefonie, którym przykładasz.
Na głównych drogach i w miejscowościach zwykle tak. Wciąż istnieją total not-spots, czyli miejsca bez sygnału jakiegokolwiek operatora, i skupiają się na trasach górskich, nadmorskich i wyspiarskich, więc pobierz mapy offline przed wyprawą na prowincję.
Kierunek Wielka Brytania: wybierz rozmiar, a zobaczysz aktualne ceny i kupisz w dwa kliknięcia.
Kup eSIM w niecałą minutę i miej internet w 200+ krajach.
Kup eSIM: Wielka Brytania →